Zaloguj się | Rejestracja

Wtorek, 6 grudnia 2016

imieniny: Mikołaja, Jaremy, Leontyny

Pilne!
18.11.2014 01:00 | gr. | 22 komentarze

Elbląg: Wyborcom wydawano karty z oddanym głosem...

Około 25-30% oddanych głosów w każdej obwodowej komisji uznano za nieważne. Nic dziwnego skoro wyborcom wydawano karty, na których ktoś już zaznaczył krzyżykiem oddany głos. Policja w Elblągu interweniowała w kilku obwodowych komisjach wyborczych gdzie rażąco naruszono zasady głosowania.

fot. elblag24
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas.

Do powyższych incydentów doszło w kilku obwodowych komisjach wyborczych na terenie miasta Elbląg. Na potwierdzenie tych okoliczności udało nam się zarejestrować materiał wideo, który wraz z innymi bulwersującymi naruszeniami podczas głosowania w naszym mieście, opublikujemy wkrótce.

W samym Elblągu kilka poważnych nieprawidłowości i pięć interwencji policji w lokalach wyborczych

Oprócz tego, że Miejska Komisja Wyborcza totalnie pogubiła się w przekazywaniu szczątkowych wyników wyborów samorządowych w Elblągu, to rozbieżności i różnica procentowa była ogromna. I tak np. jeden z elbląskich portali opublikował w wyborczy wieczór dane z 16 komisji obwodowych, z których wynikało, że pierwsze miejsce zajmuje Witold Wróblewski z wynikiem ponad 35% a na kolejnej pozycji znalazł się Jerzy Wilk z wynikiem 31%. Pomiędzy kandydatami różnica głosów wynosiła ok. 1000. Kolejni byli Edmund Szwed i Janusz Nowak.

Szczątkowe wyniki z 31 komisji radykalnie się różniły. Na prowadzenie wysunął się Jerzy Wilk, na którego głos oddało ok. 40% wyborców, a drugi był Witold Wróblewski z wynikiem ok. 37%. Obu kandydatom przybyło kilka tysięcy głosów. Na kolejnych miejscach bez zmian Edmund Szwed i Janusz Nowak. Tyle, że w wynikach z 31 komisji obwodowych kandydatowi Obywatelskiego Elbląga i SLD nie ubyło ani nie przybyło nawet kilku głosów. Jak to możliwe?

Pogubili się w podawanych wynikach, a frekwencja taka sama...

Kolejne zaskakujące dane dotyczą frekwencji. Do godziny 13.00 w Elblągu udział w wyborach wzięło około 12% uprawnionych do głosowania. Kolejne dane poznaliśmy ok. godziny 16. Wówczas frekwencja w Elblągu wynosiła ok. 29% i… taka sama była na godzinę 21.00 gdy zamykano lokale wyborcze.

Wydawano karty z oddanym głosem, urny bez plomby i problemy z liczeniem głosów

Aż w pięciu komisjach wyborczych zostały zgłoszone poważne nieprawidłowości. W kilku nie można było doliczyć się głosów, bo w urnie wyborczej znalazło się dużo więcej kart z oddanymi głosami, aniżeli podpisów na listach wyborców. Dane z tych obwodowych komisji trafiły do Miejskiej Komisji Wyborczej dopiero dziś w godzinach porannych.

Liczne nieprawidłowości w komisjach wyborczych w Elblagu. W pięciu lokalach interweniowała policja (fot. elblag24)

W sześciu komisjach źle zaplombowano urny wyborcze, a w jednej wcale nie było plomb. Pięć razy w komisjach wyborczych w Elblągu interweniowała policja. W kilku komisjach jej członkowie agitowali aby głosować na kandydatów konkretnego komitetu. Tylko w 4 komisjach, na 62 w naszym mieście, urny były zabezpieczone prawidłowo i praca członków nie budziła żadnych wątpliwości.

Najbardziej bulwersujące są jednak przypadki z kilku komisji, w których wyborcom wydawano karty, na których ktoś już zaznaczył krzyżykiem oddany głos na konkretnej karcie wyborczej, to może być powodem wielu nieważnych głosów. W każdej komisji oddano ok. 25-30% głosów nieważnych.  - Podczas przeglądania kart wyborczych zauważyłam, że przy jednym z komitetów wyborczych postawiony jest krzyżyk. Poszłam z tą kartą do przewodniczącej komisji wyborczej i wydano mi nową. - mówiła nam jedna z elblążanek, co potwierdza kilka innych osób, a jeden z takich incydentów zarejestrowały nasze kamery.

"Wybory w Elblągu tak wiarygodne, jak te na Białorusi" - słyszymy od mieszkańców, polityków, a nawet członków komisji wyborczych…

Powyższe naruszenia w komisjach wyborczych wskazują, że trudno mówić o uczciwie przeprowadzonych wyborach. Ewidentnie to pierwszy taki przypadek od 25 lat w Elblągu, gdy naruszono tak poważnie zasady obowiązujące podczas wolnych wyborów. Bulwersujące przypadki zarejestrowały nasze kamery, a materiały wkrótce opublikujemy. Co ważne, tego typu przypadki miały miejsce nie tylko w naszym mieście a w wielu innych miejscach w Polsce. Sygnały o licznych nieprawidłowościach spływają do mediów ogólnopolskich niemal z każdego miejsca w Polsce.

- Liczba absurdów w tych wyborach przekroczyła już dawno poziom spotykany w filmach Barei. I końca nie widać. Ale w przeciwieństwie do filmów tego znakomitego reżysera, to, co obserwujemy od niedzieli wcale nie jest zabawne. Bo kogo z Polaków może cieszyć widok rozsypującego się naszego państwa? - pisze na łamach portalu wPolityce.pl publicysta Krzysztof Czabański, który zaznacza, że „ważność wyborów zawsze stwierdza Sąd Najwyższy. Czy w takiej sytuacji to zrobi? Co powiedzą sędziowie, gdy jakichś obywatel zaskarży wyniki, stwierdzając, że w tym chaosie mogło dojść do fałszerstw? PKW, oczywiście, trzeba rozgonić na cztery wiatry. A może komuś chodzi o to, żeby tak samo stało się z wynikami tych wyborów?

Kilka komitetów wyborczych zapowiada złożenie protestu na przeprowadzone w naszym mieście głosowanie w wyborach samorządowych. Przedstawiciele jednego z komitetów, którzy zapoznali się z naszymi materiałami wideo byli zbulwersowani tym co zobaczyli i zaznaczają, że to dowód na rażące łamanie procedur podczas głosowania.

Warto nadmienić, że prezydent Elbląga Jerzy Wilk swoich przedstawicieli miał w każdej obwodowej komisji wyborczej. Pozostali członkowie - głównie komitetów obywatelskich - zasiadali tylko w części, losowo wybranych okręgowych komisji wyborczych w Elblągu.

Wkrótce więcej informacji w tej sprawie.





TOP FAKTY