Zaloguj się Rejestracja

RSS

Czwartek, 17 kwietnia 2014

imieniny: Roberta, Rudolfa, Stefana

Oto jak (nie)pracuje Straż Miejska... Niewidzialni strażnicy, to tylko w Elblągu!

07.01.2014 21:44 51 komentarzy 4 614 odsłony gr./nadesłane

- Dzień dobry, czemu pan nie odbiera telefonu? - pyta oficera dyżurnego Straży Miejskiej mieszkaniec Elbląga. - Bo miałem inne czynności służbowe, a nie tylko podnoszenie słuchawki, wie pan... - odpowiada strażnik. Elblążanin prosił godzinę wcześniej o interwencję, której się nie doczekał.

Oto jak (nie)pracuje Straż Miejska... Niewidzialni strażnicy, to tylko w Elblągu!
fot. elblag24

Materiał wideo:

Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas.

Mieszkaniec Elbląga z ulicy Nitschmana alarmował dziś Straż Miejską w sprawie zastawionego wjazdu do budynków przy tej ulicy. Po niemal godzinie od pierwszego zgłoszenia postanowił dowiedzieć się, dlaczego strażnicy miejscy nie podjęli interwencji. Choć obserwował miejsce ze swojego samochodu, w którym czekał aby wjechać na osiedlowy parking i strażnicy miejscy interwencji nie podjęli, oficer dyżurny poinformował go, że byli, pouczyli i odjechali. Kłamał?

- Pierwszej rozmowy niestety nie nagrałem, nie spodziewałem się zakończenia sprawy w ten sposób. Z pewnością materiał jest do odtworzenia przez straż miejską. Zadzwoniłem z prośbą o interwencję, ponieważ często w godzinach popołudniowych jest zablokowany wjazd na osiedle zamknięte szlabanem. - informuje nas mieszkaniec ulicy Nitschamana w Elblągu.

Jak słusznie zauważa nasz czytelnik, źle zaparkowane pojazdy, które zastawiają wjazd, nie tylko uniemożliwiają wjazd na posesję mieszkańcom ale też służb, np. ratunkowych.

- Gdyby ktoś pilnie potrzebował pomocy ratowników medycznych, karetka pogotowia nie mogłaby wjechać na posesję. Nie wspomnę już nawet o straży pożarnej w razie gdyby doszło do pożaru. Patrol policji pojawił się po dosłownie pięciu minutach od mojego zgłoszenia. Patrol Straży Miejskiej nie dojechał przez kilkadziesiąt minut od mojego zgłoszenia. - informuje nas mieszkaniec Elbląga. - Nagrania dźwiękowe obrazują dokładnie "jak łatwo" można dodzwonić do Straży Miejskiej oraz jak pracownik, oficer dyżurny, rozłącza się lub podnosi i odkłada słuchawkę. Próbowałem uzyskać połączenie bez przerwy przez 30 minut. Po pół godziny, łaskawie odebrano telefon. - dodaje.

Gdy ostatecznie mieszkańcowi z ulicy Nitschmana udało się dodzwonić pod numer 986, oficer dyżurny powiedział coś wyjątkowo interesującego, co dokładnie obrazuje pracę strażników w naszym mieście. - Ma pan prawo dzwonić ile pan chce (...). Komentarz, że mamy co robić albo nie mamy jest zbyteczny, bo pan podaje interwencję, ja zapisuję i to jest koniec naszej realizacji. - mówił oficer dyżurny Straży Miejskiej podczas nagranej rozmowy.

Wydaje nam się jednak, że realizacja przyjętego zgłoszenia kończy się w momencie zakończenia czynności podjętych przez strażników miejskich we wskazanym przez osobę zgłaszającą miejscu. Trudno jednak oprzeć się wrażeniu, że w Elblągu jest inaczej niż nam się wydaje. Kilka miesięcy temu sami doświadczyliśmy braku reakcji strażników miejskich na nasze zgłoszenia i prośby o podjęcie interwencji.

Podczas rozmowy z oficerem dyżurnym SM nasz czytelnik usłyszał, że strażnicy byli na miejscu, wystawili pouczenia i pozostawili żółte kartki. Tyle, że nikt ich tam nie widział. Na miejscu owszem byli, ale funkcjonariusze policji, którzy pojawili się po 5 minutach od przyjęcia zgłoszenia.

Według informacji przekazanej przez oficera dyżurnego miejskich stróżów prawa, patrol zmotoryzowany wysłany został w tym czasie "na dziki" na drugi koniec Elbląga, a interwencję na Nitschmana miał podjąć patrol pieszy. Mieszkaniec, który zaalarmował nas o sprawie postanowił to sprawdzić i udał się na Stare Miasto, gdzie strażnicy miejscy widywani są najczęściej i ku jego zaskoczeniu byli tam i tym razem. Być może pojawili się tam w poszukiwaniu dzików - kierowców parkujących "na dziko"...

Dziwi nas tylko, że prezydent Elbląga formację "niewidzialnych strażników miejskich" chce nadal utrzymywać za 1.500.000 zł z kasy mieszkańców.

Rozmowa naszego czytelnika z oficerem straży miejskiej

Powyżej klikając w "play" odsłuchać możecie rozmowy mieszkańca Elbląga z oficerem dyżurnym strażników miejskich.


Masz podobny temat, wyślij nam zdjęcia, filmy informacje lub nagrania dźwiękowe. Zajmiemy się sprawą.
kontakt@elblag24.pl lub puls@elblag24.pl